Na tę stertę pieńków z dziurami natrafiłem chodząc po toruńskim lesie. Pieńki zafascynowały mnie do tego stopnie, że nie mogłem sobie odmówić naciśnięcia spustu migawki swojego aparatu fotograficznego. Dobrze, że w porę takie dziurawe drzewa zostały ścięte, bo zagrażały każdemu, kto znalazł się w ich pobliżu. Teraz zapewne zostaną sprzedane, a jego nowy właściciel może je spalić albo wykorzystać jako dekorację w ogrodzie, na tarasie, a nawet w mieszkaniu.
Autor: Lech Kadlec
Skomentuj