Nieomal z toruńskim lotniskiem, graniczy niewielka stadnina koni. Każdy więc może do woli napatrzeć się na te zwierzęta, a czasem gdy się zbliżą do ogrodzenia nawet je pogłaskać. Ten na zdjęciu koń (co zarejestrowałem swoją cyfrówką), czegoś usilnie szukał. Czego? Nie wiem.
Autor: Lech Kadlec
Skomentuj