Nowy Młyn. Kiedyś mała wioska, dziś w granicach miasta Skarżysko-Kamienna, najbardziej na wschód wysunięta część osiedla Łyżwy. Około 10 domów tak jak i kiedyś, i choć niektórych już nie ma, ale powstały nowe. Powoli mijamy zabudowania i dochodzimy do końca drogi. Między drzewami połyskuje tafla wody. Przed nami rozpościera się tak dobrze zapamiętany z dawnych lat widok. To pełne zakamarków i szuwarów rozlewisko rzeki Kamienna i stary nieczynny już młyn wodny. Młyn, który kiedyś dla mnie i moich rówieśników, kilkuletnich wówczas szkrabów wydawał się mrocznym zamczyskiem, w którym po zapadnięciu zmroku straszy. W dzień bawiliśmy się tam w rycerzy, w wojnę. Jedni bronili zamczyska, inni go zdobywali. Nasze zabawy kończyły się z nadejściem żniw. Wtedy przed młynem ustawiały się długie kolejki wozów ze zbożem do zmielenia. I choć okoliczne gleby są marnej jakości (V- VI klasa), ale zagospodarowany był każdy kawałek ziemi. Nie to co dziś, gdy nic się nie opłaca.
Autor: Jarek W.
Skomentuj