dolnośląskie

  

Lubiąż - refektarz

Z całego bogactwa klasztoru dawny blask odzyskały tylko trzy pomieszczenia. Dwa w pałacu - jadalnia opata i Sala Książęca i jedna w części klasztornej  refektarz. Od kilku lat pieczołowicie odtwarzane jest kolejne cudo Lubiąża - biblioteka. Gdy gość, który zawieruszy się w zrujnowanych, odrapanych, odartych z tynku krużgankach znajdzie się na koniec w refektarzu  wpadnie w zdumienie graniczące z podziwem. To pewne ! Za drzwiami pyza, kurz, rudera. Tu nabłyszczona woskiem marmurowa posadzka, kryształowe okna i orgia załamującego się światła. Tam rujnacja, tutaj barokowy przepych. Pastele na pilastrach, barwne woluty, lunety, ornamenty. Na stropie \"Cudowne nakarmienie pięciu tysięcy\" - plafon Feliksa Schefflera, dzieło tak wielkie, że zapiera dech w piersiach. W takim pomieszczeniu nawet poczciwa postna kartoflanka musiała zakonnikom smakować niczym ambrozja.

Autor: Ryszard Biskup

Ocena:

Średnia ocena: 4.00 Ocen: 13 Odsłon: 3443
Twoja ocena: DobreBardzo dobre

dolnośląskie

województwo

Skomentuj

oczywiscie ze chachłacki to okolice Słowatycz ,Włodawy ja slyszalem chachłacki we wsi Matiaszówka co sie tyczy calego pasa nadburzanskiego to go dobrze znam przelazilem z aparatem lub wedka , z Jabłecznej zamieszczałem zdiecia z Kodnia jakosc nie bylo sposobnosci a ta cala Włodawa to dosc ciekawe miasteczko połozone nad samym bugiem z piekna cerkwia i bardzo dobrze zachowana synagoga zreszta niedaleko włodawy zaczyna sie poleski park krajobrazowy a w nim Sobibór no i jeziore czarne ,biale , toc o zut kamieniem jest pojezierze łeczynsko -włodawskie z kopalnia Bogdanka a co do chachlackiego jest niezle opisany w internecie
Autor: Artur Bilinski
Dodano: 2010-11-19 20:47:10
Chachłacki pod Włodawą ? Pirsze słyszem ! Toż to u śledzików w BiałymStoku, toż tak to jak zywym, słyszem w tej chwili jak mnie kobita zapytała grzecznie na ulycy: Pane, pane, trojka bisałka na wokzał pre ? Pre pre, jak najkbardzi pre pre - jej odpowiedziałem, zgodnie z ówczesną zresztą prawdą. Piękne, piękne, po prostu piękne. Włodawa ? Toż dwa kroki do Jabłecznej i do Kodnia, polecam szczerze:-). We Włodawie byliśmy, jechaliśmy w trójkę, jechaliśmy nocą, bo mieliśmy ważne sprawy, ale nie dojechaliśmy do tej całej Włodawy....
Autor: Ryszard Biskup
Dodano: 2010-11-19 20:29:57
z góry dziekuje a moje scieżki na ta niedziela to okolice Włodawy i pogon za jezykiem chachlackim malo kto wie ze cos takiego istnieje ja slyszałem ten dialekt na wlasne uszy i chcem sfotografowac jak ja to zrobie czy mi sie to uda , .a po drodze wstapie o jedynej w polsce cerkwi unickiej w Kostomlotach
Autor: Artur Bilinski
Dodano: 2010-11-19 17:57:37
Wiesz, że podałeś przepis na zupę rumfordzką ? Takie cudo pojawiło się na początku XIX wieku w całej Europie ! Były nawet specjalne towarzystwa po miastach, które ustawiały kotły i serwowały to danie wszystkim głodnym. Także w Polsce - najpierw w Księstwie Warszawskim, a potem w Królestwie Polskim.Oczywiście proporcje były nieco inne, bo kotły miały pojemność po kilkadziesiąt litrów, ale zasada warzenia strawy pozostawała niezmienna - boczek, wieprzowina, kartofle, czosnek i cebula !!! Dziękuję bardzo za wymianę opinii i serdecznie pozdrawiam przez - mam nadzieję - ciepły i dobrze oświetlanym weekendem... ps. A jak się tak ścieżki poplątają, że się spotkamy obiektyw w obiektyw, to rezerwuje sobie prawo do postawienia pierwszej miski potato soup:-)
Autor: Ryszard Biskup
Dodano: 2010-11-19 17:22:14
wbrew pozorom wydawac by sie moglo ze kartoflanka to strawa dla ubogich a co sie okazuje ze to # 200 gram boczku wędzonego # 2 kiełbasy # 2 cebule # 2 marchewki # 6 ziemniaków # liść laurowy, ziele angielskie # majeranek # 2 ząbki czosnku # vegeta, pieprz, maggi # 3 łyżki maki pszennej # 1 łyżka masła i prosze pisac pod zdieciami bo sie to czyta ---pozdrawiam
Autor: Artur Bilinski
Dodano: 2010-11-19 17:04:26
Super światło i zd. :)
Dodano: 2010-11-19 16:59:38
W piątek, dlaczego nie ? Znakomite danie !!! Osobiście u cystersów, nie raz i nie dwa napychałem się podobnymi frykasami. Nie w tym klasztorze,co prawda, bo tu kuchni nie ma, ale w innych tego domach tego zacnego zgromadzenia - jak najbardziej. W Lubiążu przy bramie świętej Jadwigi funkcjonuje gospoda, zatrudnione tam panie serwują znakomity żurek. Nigdzie takiego nie jadłerm. Pychotka.
Autor: Ryszard Biskup
Dodano: 2010-11-19 15:51:33
a mysli pan ze oni kartoflanke jedli .,,,ciekawa historia
Autor: Artur Bilinski
Dodano: 2010-11-19 15:37:30
Elevate your crypto experience with the keplr wallet app. Manage your digital assets securely and seamlessly explore the Cosmos ecosystem with ease!