Jeśli ktoś z Was chce jeszcze załapać się na bukowiska łosi to najbliższy weekend jest prawdopodobnie ostatnim, w którym będziemy mogli podziwiać ten wspaniały spektakl przyrody. Za kilka dni, może tygodni łosie opuszczą otwarte przestrzenie i zaszyją się w głuchych ostępach biebrzańskich bagien. Dopiero zimą będzie można je znów gdzieniegdzie podziwiać. A na dobre opuszczą swe odludne mateczniki dopiero wczesną wiosną.
Autor: Marcin Narbutowicz
Skomentuj