Spacerując po lesie, staram się nie tylko patrzeć pod nogi, aby się nie potknąć o wystające korzenie, ale mieć też jak to się mówi \"oczy dookoła głowy\", aby dostrzec to, czego zwykły spacerowicz nie widzi, jak chociażby złamaną przez wichurę gałąź.
Autor: Lech Kadlec
Skomentuj