Na Mazury, Mazury, Mazury, popływamy tą łajbą z tektury,
Na Mazury, gdzie wiatr zimny wieje, dzie są ryby i grzyby, i knieje ! Tam, gdzie fale nas bujają, gdzie się ludzie opalają,
Wschody słońca piękne są i komary w dupę tną, gdzie przy ogniu gra muzyka i gorzałka w gardłach znika. Pan leśniczy - nie wiadomo skąd, woła do nas ..\"Paszli won!\" teksat Lucjusza Kowalczyka z populartnej szanty
Autor: Ryszard Biskup
Skomentuj